Forum

Tajemnice Ludzkości :: Forum :: PODYSKUTUJMY O... :: MILITARIA I TECHNIKI WOJENNE WOJNY BITWY
 
<< Poprzedni temat | Kolejny temat >>
Nieznane historie wojennej zawieruchy
Idź do strony  [1] 2
Moderatorzy: arturo, Jakxxxx
Autor Odpowiedzi
arturo
wto sie 26 2008, 07:51
arturo


Zarejestrowany #2
Dołączył: czw sty 31 2008, 10:20
postów: 199
witam interesuje mnie temat zatopionych zakopanych czołgów samolotów ogólnie militariów i niewyjaśnionych zdarzeń z okresu II wojny jak i I wojny opowieści frontowych, partyzanckich, zapomnianych tajemniczych mogiłach, umocnieniach, bunkrach, jeśli ktoś coś wie słyszał możne miarę wiarygodnie opisać powyższe to serdecznie zapraszam i dziękuję
Powrót do góry
Jakxxxx
czw sty 29 2009, 09:20


Zarejestrowany #69
Dołączył: czw sty 29 2009, 07:09
postów: 214
Spróbuje poszukać informacji dla ciebie o największej bitwie w 1 wojnie światowej ok

[ Edytowany sob sty 31 2009, 11:59 ]
Powrót do góry
Jakxxxx
czw sty 29 2009, 09:34


Zarejestrowany #69
Dołączył: czw sty 29 2009, 07:09
postów: 214
Bitwa nad Sommą (1 lipca - 18 listopada 1916) - największa bitwa I wojny światowej, pochłonęła ponad milion ofiar.

Bitwa rozegrała się między siłami brytyjskimi i niemieckimi nad rzeką Sommą w północnej Francji (Pikardia).

Geneza
Na konferencji w Chantilly w grudniu 1915 r. dowódcy sił alianckich zadecydowali, że latem następnego roku należy przeprowadzić ofensywy równocześnie na wszystkich najważniejszych frontach. Na froncie zachodnim nad rzeką Sommą mieli zaatakować Brytyjczycy i Francuzi. Ich plany pokrzyżowało jednak natarcie Niemców pod Verdun. W związku z tym główny ciężar przygotowania operacji nad Sommą spadł na Brytyjczyków.

Brytyjski głównodowodzący gen. Douglas Haig zamierzał zaatakować siłami swojej 4 Armii (d-ca gen. Henry Rawlinson) i częścią 3 Armii (d-ca gen. Edmund Allenby) pozycje niemieckiej 2 Armii (d-ca gen. Fritz von Below) na odcinku Serre-Curlu – dalej wspierać miało Brytyjczyków natarcie francuskiej 6 Armii (d-ca gen. Marie Émile Fayolle). Brytyjczycy planowali w ciągu kilkudniowego bombardowania artyleryjskiego zniszczyć niemieckie umocnienia, które potem – jak sądzono – zajęłaby bez większego oporu piechota. Oczekiwane przełamanie pozycji przeciwnika miała następnie wykorzystać kawaleria, nacierając na Cambrai i Douai. Jednym z celów bitwy było też „wykrwawienie” przeciwnika i odciągnięcie jego sił z innych frontów.

Przebieg bitwy
Ostatecznie ze względu na trudną sytuację sojuszników gen. Haig przyspieszył ofensywę. 24 czerwca 1916 r. Brytyjczycy rozpoczęli ostrzał artyleryjski pozycji niemieckich (wystrzelono ponad 1,5 miliona pocisków). Ośmiodniowe bombardowanie okazało się jednak niewystarczająco skuteczne. Fortyfikacje niemieckie były mocniejsze i lepiej zamaskowane niż przypuszczali to Brytyjczycy, ponadto pojawiały się problemy z zaopatrzeniem, a sprzęt (amunicja) był niejednokrotnie wadliwy. Przede wszystkim jednak utracono element zaskoczenia. 1 lipca wysadzono kilkanaście min pod niemieckimi umocnieniami a ostrzał został przesunięty na dalsze linie. Tymczasem Niemcy opuścili ocalałe schrony i zajęli stanowiska bojowe. Siły brytyjskie, które rozpoczęły szturm na pierwszą linię, zostały zdziesiątkowane ogniem broni maszynowej. W czasie pierwszego dnia szturmu Brytyjczycy stracili blisko 60 tys. ludzi (zwłaszcza z jednostek ochotniczych sformowanych w Wielkiej Brytanii na fali wojennego entuzjazmu). Bardziej skuteczny okazał się atak francuskiej 6 Armii (w okolicy Peronne), która zdołała osiągnąć większość celów.
Pomimo niepowodzenia w pierwszym dniu natarcie było kontynuowane. Kolejne miesiące przyniosły szereg ciężkich walk dających atakującym jedynie nieznaczne zyski terenowe. Niemcy zmuszeni zostali do reorganizacji swoich sił i ściągnięcia posiłków m.in. spod Verdun. Haig mimo braku znaczących sukcesów zamierzał wywierać stałą presję na Niemców, licząc na to, że w końcu wyczerpią oni swoje rezerwy. W lipcu Brytyjczycy opanowali Poziéres, Contalmaison i las Mametz, w sierpniu ich postępy były jeszcze mniejsze, mimo zażartych walk m.in. pod Guillemont.

Włączenie czołgów do walki
Sytuacja zaczęła się poprawiać we wrześniu. 15 września po raz pierwszy w wojnie użyto czołgów (po stronie brytyjskiej). Wtedy też szala zwycięstwa w walkach pod Courcelette, Martinpuich i Flers przechyliła się na stronę Brytyjczyków, Niemcy zostali zdziesiątkowani przez silny brytyjski ostrzał artyleryjski jak również przez czołgi. Raz jeszcze nową broń zastosowano w bojach o Thiepval, Combles i Gueudecourt. Kolejne ataki podejmowane w październiku i w pierwszej połowie listopada (głównie nad rzeką Ancre) nieznacznie tylko zmieniły linię frontu. Pogarszająca się pogoda wymusiła na gen. Haigu wstrzymanie ofensywy.

Wynik bitwy i straty
Bitwa skończyła się 18 listopada 1916 r. Po ponad czterech miesiącach walk wojska ententy przesunęły front o 12 km na odcinku 40 km. Straty po obu stronach były ogromne: Brytyjczycy – ponad 400 tys. ludzi, Francuzi – ok. 200 tys., Niemcy – ponad 400 tys. Cel ofensywy – wykrwawienie armii niemieckiej i odciążenie sojuszników – został częściowo osiągnięty, ale za cenę wysokich strat własnych.

Najstarszym żyjącym weteranem bitwy jest Henry Allingham, wyróżniony różnymi odznaczeniami


To bylo cos moim zdaniem
Powrót do góry
arturo
czw sty 29 2009, 10:46
arturo


Zarejestrowany #2
Dołączył: czw sty 31 2008, 10:20
postów: 199
tak to było coś masakra na skale masową popisy generałów kosztem szaraczków niestety tak wtedy było
Powrót do góry
Jakxxxx
wto lut 03 2009, 09:32


Zarejestrowany #69
Dołączył: czw sty 29 2009, 07:09
postów: 214
Szkoda ich naprawde tyle ludzi zakopanych zabitych coś niewiarygodnego
Powrót do góry
arturo
wto lut 03 2009, 09:42
arturo


Zarejestrowany #2
Dołączył: czw sty 31 2008, 10:20
postów: 199
to fakt ale ta właśnie wojna była taka wojna pozycyjna i na wybicie przeciwnika najlepiej masowo np gazem
Powrót do góry
Jakxxxx
sob lut 07 2009, 11:52


Zarejestrowany #69
Dołączył: czw sty 29 2009, 07:09
postów: 214
No tak
Powrót do góry
Jakxxxx
pon lis 09 2009, 03:26


Zarejestrowany #69
Dołączył: czw sty 29 2009, 07:09
postów: 214
Możesz znaleść informacje o najlpeszej broni II i I wojny światowej ok??
Powrót do góry
arturo
śro lis 11 2009, 08:27
arturo


Zarejestrowany #2
Dołączył: czw sty 31 2008, 10:20
postów: 199
no cóż ciężko tak powiedzieć najlepsza zależy kto to ocenia i pod jakim względem się patrzy np czołg t 34 super prawda czołg bo łatwy w produkcji bo łatwy w eksploatacji i obsłudze ale dobry też dlatego że było go około 54 tys sztuk wyprodukowane lub coś koło tego a niemiecki tygrys potężne działo potężny silnik i w ogóle cud miód i co przegrał t 34 mało tego przegrał nawet z Shermanem tym amerykańskim dziadostwem ale gdyby tygrysów wyprodukowano 50 parę tysięcy hmm kto wie ile by jeszcze wojna trwało i tak można dywagować o wszystkim i każdej broni jedyne co ci polecam to nie najlepsza broń ale brań która np jest z jakiegoś powodu ciekawa chyba to lepsze będzie
Powrót do góry
Jakxxxx
czw lis 12 2009, 05:11


Zarejestrowany #69
Dołączył: czw sty 29 2009, 07:09
postów: 214
Hmm masz rację i dzięki za odpowiedż.
Powrót do góry
Idź do strony  [1] 2  

Przejdź do:     Powrót do góry

Kanały informacyjne: RSS 0.92 Kanały informacyjne: RSS 2.0 Kanały informacyjne: RDF
Powered by e107 Forum System

Menu artykułów


Wydarzenia